Zakładki:
Http://najnierozlaczniejsza.blog.pl/
Ulubione
|
wtorek, 15 maja 2012
Jakaś taka przygaszona dziś jestem, w pracy sporo rzeczy do ogarnięcia przed czwartkową delegacją, w życiu prywatnym też parę spraw muszę ogarnąć, pogoda do kitu, że spać się chce i chyba już powoli ta pora miesiąca, że nastrój spada. Nadaję się tylko do głaskania po głowie dziś tak czuję.
poniedziałek, 14 maja 2012
Koleżanka z pracy powiedziała mi jakiś czas temu, życie nie może być letnie, mdłe, w życiu muszą być emocje, zarówno te pozytywne jak i te negatywne. O ile z pierwszymi nie ma się problemu, o tyle z drugimi trzeba sobie umieć radzić. Ważne jest, żeby one nie zdominowały wszystkiego, żeby czerpać z nich lekcje, bo jak jest źle, to zaraz jak człowiek jest rozsądny, będzie dobrze, a najważniejsze to po takich chwilach usłyszeć najważniejsze słowa. I żeby potrafić dalej się szanować.
Istnieją związki sielankowe, bez kłótni i emocji, które czasem nas przerastają? nie sądzę. Wydaje mi się, że najważniejsze jest po takich złych emocjach umieć usiąść i spokojnie porozmawiać, zrozumieć co się zrobiło źle i wyciągnąć wnioski. I usłyszeć : Mi zależy.... bezcenne
Już po burzy, już dobrze. Każdy ma swoje czułe punkty i urazy z przeszłości, nie można w nie uderzać z dużą siłą, bo to do niczego nie prowadzi. Tylko do przykrości. Trzeba rozmawiać, spokojnie i rzeczowo, wyjaśniać sobie obawy i lęki, tylko wtedy można coś zbudować. I nie można też wierzyć, że ludzie po przejściach będą żyli w sielankowym związku, bo związek to też burze, ale najważniejsze, żeby po nich wychodziło słońce.
Tak myślę, że nie warto mieć marzeń, łudzić się, że chwile szczęścia trwają wiecznie, bo te chwile szczęścia trwają co raz krócej, mniej niż mgnienie oka. Człowiek się nimi cieszy, sądzi, że może w końcu mu się udało znaleźć szczęście, ale to często ułuda, a przebudzenie bardzo boli. nie warto marzyć, nie warto śnić, ludzie ranią, ludzie rozczarowują, gdy przychodzi trudny moment, uświadamiasz sobie jak niewielu ludzi jest obok, jak niewielu ludzi nie zrani i widzisz jak niewielu ludzi nie potrafi się zachować. Myślę, że pora wrócić do swojej skorupy, odsłonięte emocje są łatwym celem, nie warto pokazywać uczuć, nie warto się otwierać na drugiego człowieka, wystawiać się na łatwy cel. nie warto ufać słowom, że ktoś Cię nie zrani. Dostałam kolejną bolesną lekcję życia. Serce staje się co raz twardsze z każdą minutą.
do kitu to wszystko, mam dosyć już na prawdę, czasem się zastanawiam za co to wszystko co złe mnie spotyka?
już nigdy nie dam się nikomu do siebie zbliżyć!!!! NIGDY!!!! to za bardzo boli
mam już dosyć
serdecznie dosyć
można dać wiele z siebie, serce, czułość, ale co z tego jak to za mało? jak mimo to można cierpieć
ale i tak usłyszę, że zachowuję się jak szmata
z nią tylko dobrze, na zdjęciach................
jak potrzebuję pomocy to nie pomogą, bo nie podporządkowałam im się i nie żyję na ich warunkach..............
niesprawiedliwie mnie trakutują, mój brat mieszka w ich mieszkaniu, nie musi spłacać żadnego kredytu, oni biorą kredyt , bo on ma wesele, ale mi już nie pomogą, bo przecież jestem wyrodną córką, czarną owcą w rodzinie..............
to bardzo przykro, że jedno dziecko dostaje wszystko, a drugie nie może liczyć na ich pomoc, nawet kosztem tego, że może nie mieć na jedzenie i oni nie widzą, że uwolniłam się z czegoś potwornego, że mnie to sporo odwagi kosztowało, dla nich najważniejsze jest to, że się im nie podporządkowałam
bardzo mi przykro
Weekendy z MM zdecydowanie za szybko mijają. Za nami poważna rozmowa na poważne tematy, myślę, że udało nam się wyjść z "opresji" obronną ręką. Grunt to szczera rozmowa, która pozwala wyjaśnić wątpliwości.
Powoli oswajam się z nowym mieszkaniem. Koty już się zaklimatyzowały. Ja chyba jeszcze nie do końca.
Przede mną lista spraw to załatwienia. Sporo tego.
Na szczęście weekend spędzę z MM. To rekompensuje wszystko.
piątek, 11 maja 2012
Miałam mieć wczoraj spotkanie z prawnikiem w kwestii rozwiązania sprawy mieszkania, w Centrum Praw Kobiet. Niestety przełożyli mi na wtorek. Co się odwlecze to nie uciecze jak mawia mądre przysłowie. Muszę zrobić sobie listę spraw do załatwienia, zęby o niczym nie zapomnieć. Mam bardzo duże wsparcie w MM, koleżankach z pracy, przyjaciołach. Rodzice nadal nie interesują się co ze mną, ani jak sobie dam radę.........
A ja od rana uśmiechnięta i radosna, mimo małej dawki snu, bo życie przecież jest piękne, jeśli tylko sami o to zadbamy!
Dobrego piątku wszystkim
|